Polska ustawa o kryptoaktywach: trzy weta i rynek bez krajowej licencji
MiCA obowiązuje w Polsce od dawna — jako rozporządzenie unijne działa bezpośrednio, bez potrzeby krajowej implementacji. A jednak polski rynek krypto tkwi w osobliwym zawieszeniu: ustawa, która miała domknąć system od strony krajowej, została trzykrotnie zawetowana, a KNF nie przyjmuje wniosków o licencje CASP.
Co miała zrobić ustawa
Ustawa o rynku kryptoaktywów to obszerny akt: 169 artykułów zmieniających 28 innych ustaw (Kancelaria Skarbiec). Jej zadaniem nie było „wprowadzenie MiCA” — to już zrobiło samo rozporządzenie — lecz zbudowanie krajowej infrastruktury wokół niego: formalne wyznaczenie KNF jako organu właściwego, procedura przyjmowania i rozpatrywania wniosków o licencje CASP, sankcje oraz dopasowanie przepisów podatkowych i sektorowych.
Kalendarium legislacyjne
- 15 maja 2026 — Sejm uchwala ustawę w wersji, która trafia na biurko prezydenta.
- 11 czerwca 2026 — prezydent wetuje ustawę po raz trzeci; wcześniejsze wersje spotkał ten sam los (Dudkowiak & Putyra).
- 1 lipca 2026 — kończy się okres przejściowy MiCA. Polska wchodzi w nowy reżim bez własnej ustawy — jako jeden z ostatnich rynków w UE bez krajowych ram (PAP).
Skutek pierwszy: KNF bez mandatu
Bez ustawy KNF nie została formalnie wyznaczona na organ właściwy w rozumieniu MiCA. Konsekwencja jest konkretna: KNF nie przyjmuje wniosków o licencje CASP, a polski podmiot nie może uzyskać zezwolenia w kraju. Firmy, które chciały działać legalnie po 1 lipca, musiały szukać licencji za granicą — i część dokładnie to zrobiła, przenosząc procesy licencyjne do innych państw członkowskich (Bithub).
Skutek drugi: passporting jako jedyna ścieżka
MiCA działa w Polsce niezależnie od losów ustawy — i to ona rozstrzyga, kto może obsługiwać polskich klientów. Od 1 lipca 2026 r. jest to wyłącznie podmiot z licencją CASP wydaną w którymkolwiek państwie członkowskim, korzystający z mechanizmu passportingu. W praktyce oznacza to, że „zagraniczna” licencja to dziś jedyna droga do legalnej obsługi polskiego rynku — nie dlatego, że ktoś tak zdecydował wprost, tylko dlatego, że ścieżka krajowa po prostu nie istnieje (stan na 13 lipca 2026).
Na czym dziś stoi ochrona klienta
Paradoks tej sytuacji jest taki, że użytkownika chroni dziś wyłącznie warstwa europejska: rejestr ESMA, licencje wydane przez nadzorców z innych państw i przewidziane w MiCA obowiązki dostawców. Dlatego pierwszym odruchem przy wyborze platformy powinno być sprawdzenie, czy jej operator figuruje w rejestrze — pokazujemy to w poradniku Jak sprawdzić licencję giełdy.
Czy handel kryptowalutami jest w Polsce legalny?
Tak. Brak polskiej ustawy nie oznacza zakazu — MiCA obowiązuje bezpośrednio. Legalnie usługi mogą świadczyć podmioty z licencją CASP z dowolnego państwa członkowskiego.
Czy istnieje giełda z polską licencją CASP?
Nie. KNF nie przyjmuje wniosków, więc krajowych licencji CASP po prostu nie ma (stan na 13 lipca 2026). Podmioty obsługujące polskich klientów działają na zezwoleniach z innych państw UE.
Czy KNF w ogóle nic nie może?
KNF nadal prowadzi listę ostrzeżeń publicznych i publikuje komunikaty dotyczące rynku kryptoaktywów — m.in. stanowisko „Sytuacja regulacyjna na rynku kryptoaktywów”. Nie wydaje natomiast licencji CASP.
Co dalej z ustawą?
Po trzecim wecie los projektu jest otwarty: możliwa jest nowa wersja albo kolejne podejście legislacyjne. Terminów nie sposób dziś rzetelnie podać (do weryfikacji).
Treść informacyjna — nie stanowi porady inwestycyjnej.